Bitcoin Revolution: skąd wiadomo, że to nie oszustwo

Bitcoin Revolution jest jedną z najgłośniej reklamowanych platform automatycznego handlu w ostatnim czasie. Przed rejestracją dobrze jednak byłoby upewnić się, że serwis nie jest kolejnym internetowym oszustwem. Skąd to właściwie wiadomo?

Bitcoin Revolution: oszustwo tak nie wygląda

Scam zawsze jest trochę niedopracowany, zawsze ma słabe punkty. A to brak szyfrowania strony (dziś to już naprawdę byłaby amatorszczyzna), bardzo wąski wybór form płatności, niepełne tłumaczenia, brak właściwego regulaminu itp. W przypadku Bitcoin Revolution żaden z tych zarzutów nie jest prawdziwy. Na pierwszy rzut oka nic nie świadczy o możliwości oszustwa. Oczywiście – pierwszy rzut oka to zdecydowanie za mało, żeby z całą pewnością stwierdzić, że to scam. Dlatego warto sięgnąć po poważniejsze argumenty.

Dobry operator, niskie ryzyko

Operatorem i firmą, która odpowiada za stworzenie Bitcoin Revolution, jest xMarkets. Każdy, kto choćby pobieżnie zainteresował się handlem kryptowalutami, musi tę markę znać. Z czego? Z przejrzystości, uczciwości i otwartości na kontakt z klientem. Skądinąd wiadomo, że logo xMarkets na Bitcoin Revolution nie zostało wykorzystane jako część oszustwa, tylko jest to autentyczny produkt tej marki. To automatycznie bardzo zmniejsza ryzyko internetowego scamu. Zgoda: to wciąż dowód pośredni, ale przynajmniej bardzo, bardzo mocny. Warto też zresztą przy tej okazji wspomnieć, że Bitcoin Revolution i xMarkets są powiązane już na poziomie regulaminu, a to zawsze dobry znak, kiedy znana marka całym swoim autorytetem staje za jakimś oprogramowaniem handlowym.

Plotki szkodzą, ale nie za bardzo

Swego czasu poszła w świat plotka, że twórcy Bitcoin Revolution mieli wystąpić w „Dragons Den” w BBC. Stacja i sami zainteresowani zdementowali po jakimś czasie pogłoski. Tak naprawdę nikt nie był zainteresowany taką współpracą, ale miłośnicy teorii spiskowych do dziś twierdzą, że to szwindel i tak naprawdę BBC z jakiegoś powodu nie dostała pozwolenia na przygotowania tego materiału. A tak naprawdę to takie plotki pojawiają się dość regularnie i nikt nie traktuje ich poważnie, choć trzeba przyznać, że w niektórych przypadkach dość dobrze służą marketingowi platform handlowych. W żadnym razie jednak nie świadczy to o ich scamowym charakterze.

Kryptografia taka, jaka powinna być

Dziś nie ma większego sensu roztrząsanie poziomu zabezpieczeń samego serwisu. Jeszcze kilka lat temu zdarzało się, że platformy część danych, zamiast po HTTPS, wysyłały po HTTP, ale dziś się tego nie robi z wielu powodów. Tak samo nie trzyma się haseł użytkowników jawnym tekstem na wystawionym do internetu dysku. Bitcoin Revolution nie chwali się, że ma „zabezpieczenia takie same, jak banki”, bo to po prostu nie ma sensu: ten sam poziom zabezpieczeń jest w branży standardem już od jakiegoś czasu i nie ma po co tego podnosić. Bitcoin Revolution oszustwo od siebie raczej w ten sposób odsuwa, chroniąc dane użytkowników w takim stopniu, jak na to pozwala technologia.

Podsumowanie

Nie ma żadnych dowodów, które mogłyby świadczyć o tym, że Bitcoin Revolution to oszustwo. Serwis wydaje się w pełni wiarygodny (do tego stopnia, że powstało już jego kilka scamowych kopii, które jednak są strasznie dziurawe). Nie ma skarg na nieuczciwe zagrania administratorów, nie toczą się też żadne postępowania sądowe przeciwko Bitcoin Revolution, więc można się bezpiecznie rejestrować i grać na tej platformie.